czwartek, 12 lutego 2026

Odcinek 9: Zmartwychwstanie (cz. 2)

Dzień dobry, cześć i czołem! Pytacie się, skąd się wziąłem?
Otóż w poprzednim poście utknęliśmy na spotkaniu Shang Tsunga z ekipą (w tym z Liu Kangiem), która wpadła w sidła czarnoksiężnika.

Jak widać ekipa ma się świetnie, dzięki Bogu... Uff...
Ale Shang Tsung wciąż ich przetrzymuje.

Kitana: It's a miracle we are all still alive.
Sonya: But we won't be for long in this blistering heat.
Shang Tsung: Your fate rests in Raiden's hands. Having defeated Liu Kang, I have had a taste of vengeance. Tell Raiden, that unless he comes, I will close the fissure and crush the life out of you. We will be ready for you, Raiden.
PL: Kitana: To cud, że jeszcze żyjemy.
Sonya: Ale na pewno nie przetrwamy tak długo w tym gorącu.
Shang Tsung: Wasze losy leżą teraz w rękach Raidena. Pokonując tym samym Liu Kanga, zaznałem smaku zemsty. Dopóki Raiden się nie pojawi, to zgniotę resztki z waszych żyć. Póki co, jesteśmy gotowi.

Nightwolf zawiadamia Raidena i Jax'a o zacnej sytuacji, która się im przytrafiła, na co tamten przekazuje im ważną wiadomość:

Raiden: Inform Shang Tsung that I'm coming.
PL: Raiden: Powiedzcie Shang Tsungowi, że nadchodzę.

A zatem Raiden w towarzystwie Jax'a jako kierowcy leci do miejsca wydarzenia.
Raiden: I hope I won't have to get used to this painfully slow method of transport.
PL: Raiden: Obym tylko nie musiał się przyzwyczaić do tego powolnego sposobu transportu.

I dochodzi między Jax'em a Raidenem do pewnego dialogu:

Jax: Listen, Raiden. Considering we may not make it out of this alive, how about answering a personal question, honestly?
Raiden: Oh, why not? If we do survive, no one will ever believe I actually can find it in you.
Jax: Hehe, right. So tell me, why did you decide to stick around the Earthrealm with all this warring going on? As a god, you could've chosen almost any realm.
Raiden: The truth is, I have become connected to the very essence of this unique emerald planet with it's amazing diversity of life. As you know, I draw my power from one of it's many natural wonders. Earthrealm possesses great power, but it is also remarkably fragile. Too few mortals realize that over a hundred species perish from the planet every day.
Jax: That's unreal.
Raiden: Yes but true. In my soul, I feel the poeple of this realm are good. They do care what happens. You could say, that I believe in humanity, the power of the human spirit. It can be the most amazing force imaginable. Plus, I've always been a sucker for the underdog. So, girlfriend, if we're doing true confessions, it's your turn. Why have you given up a relatively normal life for one of constant struggle and sacrifice?
Jax: I guess I really love this place, too. I know if we let the other realms take over, Earth will be totally thrashed, so, I keep fighting.
Raiden: (giggle)
Jax: What?
Raiden: Oh, it's ironic. Now I've been reduced to one of the underdogs.
Jax: Hey man, being mortal doesn't mean being a wimp. Don't forget out little band of mortals has pulles off some amazing stuff.
Raiden: Oh, I assure you, even without my special powers, I'm 10 times the combatant of any of you. I have, after all, thousands of years more experience.
Jax: Oh yeah, you're modest, too. Look, if you're gonna face Shang as a mortal, let me give you some advice for a change, there are times, when we 're up against so much, I don't think I can go on, but then I joined forces with the others and working together we pull off miracles. 
Raiden: I have no doubt I can easily defeat Shang Tsung, but unfortunately it is this strange orb I am truly up against.
PL: Jax: Słuchaj, Raiden. Skoro możemy nie wyjść z tego cali, może mógłbyś mi szczerze odpowiedzieć na takie osobiste pytanie?
Raiden: Jasne, czemu nie? Jeśli przeżyjemy, nikt nigdy nie uwierzy, że naprawdę mogę to w tobie znaleźć.
Jax: Hehe, jasne. Więc powiedz mi, dlaczego zdecydowałeś się zostać w Królestwie Ziemskim, mimo tych wszystkich wojen? Jako bóg mogłeś wybrać prawie każde królestwo.
Raiden: Prawda jest taka, że ​​połączyłem się z samą esencją tej wyjątkowej szmaragdowej planety z jej niesamowitą różnorodnością życia. Jak wiesz, czerpię swoją moc z jednego z jej wielu cudów natury. Królestwo Ziemskie posiada ogromną moc, ale jest też niezwykle kruche. Zbyt mało śmiertelników zdaje sobie sprawę, że ponad sto gatunków ginie na tej planecie każdego dnia.
Jax: Niewiarygodne.
Raiden: Tak, ale prawdziwe. W głębi duszy czuję, że mieszkańcy tego królestwa są dobrzy. Zależy im na tym, co się stanie. Można powiedzieć, że wierzę w ludzkość, w moc ludzkiego ducha. To może być najwspanialsza siła, jaką można sobie wyobrazić. Poza tym zawsze miałem słabość do słabszych. A więc, koleszko, jeśli mamy się szczerze zwierzyć, to twoja kolej. Czemu poświęciłaś względnie normalne życie dla takiego pełnego ciągłej walki i poświęceń?
Jax: Chyba też naprawdę kocham to miejsce. Wiem, że jeśli pozwolimy innym wymiarom przejąć władzę, Ziemia zostanie totalnie zniszczona, więc walczę dalej.
Raiden: (chichot)
Jax: Co jest?
Raiden: O ironio. Teraz zostałem zdegradowany do grona słabszych.
Jax: Chłopie, bycie śmiertelnikiem nie oznacza bycie mięczakiem. Nie zapominaj, że nasza mała banda śmiertelników dokonała niesamowitych rzeczy.
Raiden: Och, zapewniam cię, że nawet bez moich specjalnych mocy jestem 10 razy lepszym wojownikiem niż ktokolwiek z was. W końcu mam tysiące lat doświadczenia więcej.
Jax: O tak, ty też jesteś skromny. Słuchaj, jeśli masz stawić czoła Shangowi jako śmiertelnik, pozwól, że dam ci dla odmiany radę. Są chwile, kiedy mamy do czynienia z tak wieloma przeciwnościami, że nie sądzę, żebym mógł dalej, ale potem połączyłem siły z innymi i działając razem, dokonujemy cudów.
Raiden: Nie mam wątpliwości, że z łatwością pokonam Shang Tsunga, ale niestety tak naprawdę walczę z tą dziwną kulą.

Przywiązanie do planety, jak uroczo. Nie żeby to było złe, bo nie jest, ale taka wiadomość trochę bardziej do mnie przemawia w tym dialogu niż jaka kolwiek inna... no może poza "Kapitanem Planetą".

Nagle, gdy już nadlatują atakuje ich znienacka Shang Tsung siłą swojej kuli, co wywnioskował Raiden:

Raiden: Nature's power in the wrong hands.
PL: Raiden: Toż to moc natury w złych rękach.

 

Samolot ląduje awaryjnie przy miejscu rozbicia ziemi. 
Sonya: That didn't sound good.
PL: Sonya: To nie brzmiało zbyt dobrze.
I tu się zgodzę, bo Shang Tsung podchodzi...
...i strzela ze swojej kuli prosto do kokpitu samolotu...
...Jax wychodzi z tego bez szwanku, ale gdzie jest Raiden?

Raiden: Looking for me? ... A little nervous, Shang?
PL: Raiden: Szukasz mnie? ... Pałka zapałka dwa kije!

Okej, dodałem w Polskiej wersji "pałkę zapałkę" jako że w zabawie w chowanego zaczynamy przed odliczaniem mówić to "Pałka zapałka dwa kije, kto się nie schowa ten kryje.". 
Takie małe poczucie humoru.
...co wyraźnie wnerwia Shang Tsunga.

Gotowy czy nie, szukam! (ENG: Ready or not, here I come!)

Shang Tsung: You cannot hide from me, I challenge you to Mortal Kombat!
PL: Shang Tsung: Nie ukryjesz się przede mną, wyzywam cię na pojedynek Mortal Kombat!

Raiden: Accepted!
PL: Raiden: Przyjąłem!

A zatem dzieje się walka pomiędzy czarnoksiężnikiem Zaświatów a Bogiem Piorunów.

Shang Tsung: Have a taste of your own lightning, god!
PL: Shang Tsung: Posmakuj swojego własnego pioruna, Raiden!
 I w tym momencie, Shang razi Raidena mocą swojej kuli.
Potem, robi z lawy rzekę.

Potem strzela po kilka razy piorunami, które Raiden unika, a w międzyczasie Jax ratuje ekipę.
Jax: Attaboy, Raiden. Just buy me a few more minutes.
PL: Jax: Tak trzymać, Raiden. Daj mi tylko jeszcze kilka minut.
Podczas, gdy Jax ratuje swoich koleszków, to Raiden obrywa nieźle kulą.

Shang Tsung: Raiden, watch me squeeze the life out of your precious mortals!
PL: Shang Tsung: Raiden! Przypatrz się jak zgniatam życie prosto z twoich pobratymców!

CHOLERA! NIE ZDĄŻĄ!!! 😱

Raiden ratuje sytuację!
Jax: Gotcha!
PL: Jax: Mam cię!
Jax: Raiden! Stop the phisher from closing if you can!
PL: Jax: Raiden! Powstrzymaj szczelinę przed zamknięciem!
Kula straciła swoją moc. Już nie daje fula.
Ocaleni... uff...
Raiden: Now Shang, let's see how you do without nature backing you up.
PL: Raiden: A teraz, Shang Tsung, zobaczymy jak sobie poradzisz bez tej kuli.
Shang Tsung: You're nothing without your powers!
Raiden: Oh my, it appears I've gotten them back.
PL: Raiden: A więc, wygląda na to, że je mam z powrotem.

Hura, Raiden znowu włada piorunami! FINISH HIM! (pl. Wykończ go!)

Raiden: I'll tell you what though, I won't even use my special talents. I'm gonna kick your sorry tail mortal style.
PL: Raiden: Powiem ci coś, nie zamierzam tych mocy wykorzystać. Zamiast tego, skopię twój tyłek w normalnym stylu.

Ech, niech będzie...

Ale Shangi oszukuje, bo wywołuje Lost Soule z Dooma.

Kilka solidnych kopniaków w stronę Shang Tsunga później...

Sonya: Raiden! FINISH HIM!
PL: Sonya: Raiden! Wykończ go!
Raiden: I have a better idea... I'm going to let the emperor deal with you.
PL: Raiden: Ja mam lepszy pomysł... Może pozwolę temu cesarzowi się tobą zająć.
Raiden w końcu ma moc, którą mógł wykorzystać do stworzenia portalu czasoprzestrzennego.
Shang Tsung: NO!
PL: Shang Tsung: NIE!

Raiden: I suspect that things didn't turn out the way Shao Kahn had planned. His revenge on Shang should be brutal.
PL: Raiden: Założę się o przekonanie, że nie poszło zgodnie z planem Shao Kahna. Shang Tsung będzie się musiał z tego wyspowiadać.

Jax: It's good to have you back to normal.
Raiden: Not that I enjoyed being blasted around, but I did benefit from the experience. It proved that I always believed that mortals can accomplish amazing feats.
Jax: You said it. We just gotta get in there and dig it up.
PL: Jax: Dobrze mieć cię z powrotem w poprzednim stanie.
Raiden: Nie że mi się podobało bycie popychadłem, ale nauczyłem się wielu rzeczy. To pokazało, jak zawsze wierzyłem, że nawet śmiertelnicy mogą dokonać wielkich czynów.
Jax: Tak jest, a przede wszystkim trzeba spojrzeć w głąb siebie.
Sonya: You guys are actually acting like friends?
Jax: You kidding? Me and Thunder lips? No chance.
Raiden: Sea slug would have been with your company.
Sonya: That's more like it.
PL: Sonya: Czyżbyście stali się koleszkami?
Jax: Żartujesz? Ja i bóg piorunów? W życiu.
Raiden: Może nie najlepszymi, ale zżytymi.
Sonya: I to rozumiem!

Zatem po raz ostatni przyglądamy się tajemniczej kuli mocy.

Kitana: All the power of nature in a single orb...
Nightwolf: It seems like once it was out of evil hands, everything returned to normal.
Raiden: Essentially the orb is not evil, like nature herself. It just is. The orb was driven to evil by Shang.
Stryker: What are you going to do with it now?
Raiden: Nature is perfection, when she is left to her own devices. This orb possesses far too much power. We can't risk it ever alling into corrupt hands again.
PL: Kitana: Cała moc natury w jednej kuli...
Nightwolf: Przedtem była w złych rękach, ale teraz wszystko wróciło do normy.
Raiden: Zasadniczo kula nie jest zła, jak sama natura. Po prostu jest. Kula została doprowadzona do zła przez Shang Tsunga.
Stryker: I co teraz z nią zrobisz?
Raiden: Natura jest doskonała, gdy pozostawimy ją samej sobie. Ta kula ma o wiele za dużą moc. Nie możemy ryzykować, że znów wpadnie w złe ręce.
A co to za tajemnicza osoba? :o
Wskakuje do portalu...
Pojawił się i znikł.
Liu Kang: Where did you send the orb?
PL: Liu Kang: Gdzie wysłałeś kulę?

Prawdziwe pytanie brzmi, kim był ten tajemniczy koleś co wskoczył do portalu za kulą?
Odpowiedzi dowiecie się w części trzeciej tego postu.

Raiden: Into space, where it should be safe from evil.
PL: Raiden: Wysłałem kulę w kosmos, tam będzie bezpieczne od zła.

A zatem, jak wypadł ten odcinek?
- Na pewno leniwie zrobili tą ostatnią kwestię tego tajemniczego osobnika, kim był i jaki ma związek z tą kulą? Nie wiemy, chyba że oglądaliście Street Fighter, Savage Dragon oraz Wing Commander Academy. Czy już wspomniałem że ten osobnik nie ma roli mówionej w przeciwieństwie do reszty?
+ Plusem na pewno jest moment więzi między Jax'em a Raidenem. Jak było widać łączy ich miłość i szacunek do Królestwa Ziemskiego.
- Kolejnymi minusami tego odcinka są te dłużyzny w postaci walk z cybernetycznymi Lin Kueiami. Powtarzają się i są nudne. Dajcie jakichś nowszych przeciwników.

A co można by polepszyć?
* Być może wyjaśnić kwestię tej tajemniczej postaci, może sprawić, że niespodziewana postać przychodzi bohaterom z pomocą, bo ma jakiś związek z tą kulą. Główne motywy by były wtedy wiadome.
* Najlepiej dałbym jakieś inne postaci z Mortala, które mogłyby posłużyć za armię przeciwników do walki i żeby nie dłużyły się za bardzo.
* Na pewno daliby wyjaśnienie motywów Shang Tsunga do jego powrotu poza tym, że cierpiał w tym piekle długo.

Co mogę powiedzieć? Fajnie, że wskrzesili głównego złola Shang Tsunga, ale uważam, że jeśli nie chcieli zrobić z tego części do pewnego crossoverowego pasma telewizyjnego, to mogli by po prostu tego nie robić - w sensie, że przedstawiać kulę jako ważne źródło mocy i w ostatniej chwili dawać tu tajemniczą postać, która nawet nie ma kwestii mówionej w tej bajce.

To już koniec tego odcinka, ale w następnej części tego posta wyjaśnię wam, co to był za tajemniczy gość, jaki miał związek z tą kulą i w ogóle jakie "crossoverowe pasmo telewizyjne"?

Zapraszam do lektury następnej części posta, która nastąpi zaraz po omówieniu wszystkich odcinków bajki o Mortal Kombat.

Kadry pochodzą z serialu "Mortal Kombat: Defenders of the Realm", który jest własnością Threshold Entertainment, Film Roman i USA Network.
Kadr z zedytowanym dopiskiem "OSZÓSTFO!" pochodzi z serialu anime Yu-Gi-Oh! Duel Monsters własności KONAMI oraz Studio Gallop, TV Tokyo oraz 4KidsTV.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Odcinek 9: Zmartwychwstanie (cz. 2)

Dzień dobry, cześć i czołem! Pytacie się, skąd się wziąłem? Otóż w poprzednim poście utknęliśmy na spotkaniu Shang Tsunga z ekipą (w tym z L...